piątek, 3 czerwca 2016
czwartek, 2 czerwca 2016
środa, 1 czerwca 2016
Ambalaż. Atropina i ciało obce.
Różewicz
Tadeusz
Widzę szalonych
Widzę szalonych którzy
chodzili po morzu
wierzyli do końca
i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają
moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne
dłonie okrutnie żywy
odtrącam rok za rokiem.
Widzę szalonych
Widzę szalonych którzy
chodzili po morzu
wierzyli do końca
i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają
moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne
dłonie okrutnie żywy
odtrącam rok za rokiem.
Ambalaż. Fotografia, lubię.
Wisława Szymborska
Niektórzy
lubią poezję
Niektórzy
czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość
Nie licząc szkół gdzie się musi,
i samych poetów,
będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.
Lubią
ale lubi się także rosół z makaronem,
lubi się komplementy i kolor niebieski,
lubi się stary szalik,
lubi się stawiać na swoim,
lubi się głaskać psa.
Poezję
tylko co to takiego poezja.
Nie jedna chwiejna odpowiedź
na to pytanie już padła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
jak zbawiennej poręczy.
Niektórzy
czyli nie wszyscy.
Nawet nie większość wszystkich ale mniejszość
Nie licząc szkół gdzie się musi,
i samych poetów,
będzie tych osób chyba dwie na tysiąc.
Lubią
ale lubi się także rosół z makaronem,
lubi się komplementy i kolor niebieski,
lubi się stary szalik,
lubi się stawiać na swoim,
lubi się głaskać psa.
Poezję
tylko co to takiego poezja.
Nie jedna chwiejna odpowiedź
na to pytanie już padła.
A ja nie wiem i nie wiem i trzymam się tego
jak zbawiennej poręczy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









