piątek, 20 kwietnia 2018

( Nie ) ostrość widzenia Krzysztofa Strzody.






Uwielbiam urodę fotografii Krzysztofa. Oglądając je, czuję się niemal ich autorem. Tak jak Krzysztof fotografując ulegam stanom ekscytacji pozorną banalnością otaczającego i przenikającego nas Świata. Skupienie na niepowtarzalnym, ciężar pamięci kamienia, czas umykający na poruszonym niebie. Dostrzeganie światła i logika kadrów jest synonim pytania o sens wszystkiego. Fotografia Krzysztofa to walka z powierzchownością widzenia i myślenia. Nie da się sfotografować tego co ważne ale dzięki fotografii można się do tego zbliżyć. Sens nie tkwi w wizualnej warstwie fotografii a wzrok nie jest podstawowym zmysłem jej zrozumienia. Liczy się tylko poszukiwanie a zmysłowość zdjęć jest nagrodą dla widza.