sobota, 11 czerwca 2016
Ambalaż. Tarnowskie Góry.
Wiedza
Nic nigdy nie zostanie
wytłumaczone
nic wyrównane
nic wynagrodzone
nic nigdy
czas niczego nie uleczy
rany nie zabliźnią się
słowo nie wejdzie
na miejsce słowa
groby nie zarosną trawą
umarli umrą
i nie zmartwychwstaną
świat się nie skończy
poezja powlecze się
dalej
w stronę Arkadii
albo w stronę drugą
Tadeusz Różewicz.
piątek, 10 czerwca 2016
Ambalaż.
Buduję
Chodzę po szybie
po lustrze
które pęka
chodzę po czaszce
Yorika
chodzę po tym kruchym świecie
i buduję dom
zamek na lodzie
wszystko jest w nim
przygotowane do oblężenia
tylko ja jestem
zaskoczony
na zewnątrz
murów
Tadeusz Różewicz
czwartek, 9 czerwca 2016
Ambalaż.
Bruno Schulz
Księga
Bo są rzeczy, które się całkiem, do końca,
nie mogą zdarzyć. Są za wielkie, ażeby się zmieścić w
zdarzeniu, i za wspaniałe. Próbują one tylko się zdarzyć,
próbują gruntu rzeczywistości, czy je uniesie.
I wnet się
cofają, bojąc się utracić swą integralność w ułomności
realizacji. A jeśli nadłamały swój kapitał, pogubiły to i owo w
tych próbach inkarnacji (wcielenia), to wnet, zazdrosne, odbierają
swą własność, odwołują ją z powrotem, reintegrują się i
potem w biografii naszej zostają te białe plamy, wonne stygmaty, te
pogubione srebrne ślady bosych nóg anielskich, rozsiane ogromnymi
krokami po naszych dniach i nocach, podczas gdy ta pełnia chwały
przybiera i uzupełnia się nieustannie i kulminuje nad nami,
przekraczając w triumfie zachwyt po zachwycie.
środa, 8 czerwca 2016
wtorek, 7 czerwca 2016
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)















