piątek, 21 października 2016

Ambalaż.









Przedzierałem się przez ten sen
ciężko
do przebudzenia
w strumieniach ciepłych
łez slow
szla do mnie matka
Nie boj się jesteś w ziemie mówiłem
nikt ci już krzywdy nie zrobi nie zrani nie dotknie
matka z tamtym strachem
tuliła się do mnie
nie boj się jesteś w ziemi
jesteś we mnie nikt cie nie dotknie
nie poniży nie zrani
przedzierałem się przez ten sen ciężko
przede mną stal Cień

Tadeusz Rozewicz


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.