środa, 6 kwietnia 2016

Ambalaż.


Koncert życzeń

Opowiadanie babuni o kraju

 chrześcijańskiego



Chodzę po domu na czworakach
Na palcach chowam się po kątach
Udaję starą salopkę
Miotełkę do zamiatania



Nie rzucam się w oczy w ten sposób
Uśmiecham się do wszystkich
Nawet do klamki słucham kroków



Kiedyś wsadziłam palec do garnuszka
Z miodem
Odezwały się głosy trąb
Sąd ostateczny
Mdli mnie
Z miłości
Przedmioty mają zęby i pazury



Ta szafa co stoi otwarta
To mamusia wasza i babcia
To krzesło
Które przestawiają z kąta w kąt
To też babcia



Kochanej mamuni i babuni
W dniu sto pierwszych urodzin
Dwustu lat życia życzą
Syn synowa i wnuki






Tadeusz Rózewicz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.